3. Augustów i spółka.

Z gór ruszamy w górę! W górę mapy. No w górę i w prawo trochę.
Augustów. No Mazury i co? I duuużo!
Miasto położone jest w północno-wschodniej Polsce – 246 km od Warszawy i 213 km od Wilna.
Założycielem Augustowa był król Zygmunt II August (stąd jego nazwa), który nadał miejscowości prawa miejskie oraz herb królewski w roku 1557.

Aaaale, jak już się tam wybieracie to zahaczcie o Nowe Guty (najlepsza wioska mazur, polecam!) i pomoczcie nogi w największym jeziorze pięknej Polski – Śniardwach, bardzo miłe przeżycie. Jest to jezioro morenowe, ci którzy uczyli się dokładniej geografii wiedzą, że tego typu zbiorniki wodne są dość duże ale za to stosunkowo płytkie, jeśli chcielibyście zanurzyć się w Śniardwach to trochę musicie odejść od brzegu. Jak już zajdziecie daleko i poprosicie o zdjęcie z brzegu to ustawcie dobrze aparat żeby później nie usłyszeć „chyba was nie widać bo mi się coś przestawiło”.
Jadąc z Warszawy trzeba zjechać kilkadziesiąt kilometrów i kierować się na Pisz, a jeśli startujecie z Poznania i targacie przez Grudziądz (dłuższa droga ale nie płacicie przy bramkach na autostradzie) to macie akwen „po drodze”.

DSC_0124

87 km na wschód od Nowych Gut znajduje się cel dzisiejszego odcinka bloga – Augustów. Liczy około 31 tysięcy mieszkańców – nie jest więc dużym miastem, stanowi jednak ważny ośrodek turystyczny Pojezierza Litewskiego. Miejscowość jest położona pomiędzy siedmioma jeziorami, z których najważniejsze (w sensie turystycznym) są Necko i Białe.

DSC_0146

Czymś czego nie zobaczycie w innych miejscach na świecie jest Klonownica. Dlaczego nie zobaczycie tego nigdzie indziej? Bo to najkrótsza rzeka świata! Łączy wspomniane już wcześniej jeziora: Białe i Necko.
Woda w jeziorach – czysta. Stwierdzam to z przyjemnością.
Nie trzeba tam wiele chodzić żeby obracać się wśród zabytków. Można na przykład w zabytku i spać i obracać się na łóżku z boku na bok. Zajazd turystyczny „Hetman” wybudowany w roku 1939 według projektu Macieja Nowickiego został otwarty przez samego Ignacego Mościckiego (http://www.hetman.augustow.pl/) znajduje się na liście polskich zabytków. Jakie ceny za noc? Zajrzyjcie tutaj: http://meteor-turystyka.pl/hetman-augustow,augustow.html .
Obiekt znajduje się zaledwie kilkadziesiąt metrów od jeziora Necko, nad którego brzegiem można skorzystać nie tylko z kąpieli wodnej, czy slonecznej ale także z wypożyczalni rowerów wodnych, kajaków czy trampoooliiiny.
Wzdłuż Necka ciągnie się oświetlana promenada więc bez obaw dotrzecie do swojego miejsca noclegowego jeśli zbyt długo zapatrzycie się na przepiękny zachód słońca na tarasie widokowym niedaleko toru do jazdy na nartach wodnych. Gwarantuję, że to co zobaczycie z tego miejsca utkwi Wam w pamięci na bardzo długo.

DSC_0307

A rano? A rano wschód też jest piękny. Szczególnie wtedy kiedy mgiełka jeszcze całkowicie nie odleciała i ciągle snuje się po tafli jeziora (czyt. jeśli nie zaspaliście).

DSC_0130

Jak wielu ludzi na pięknym świecie wie boję się węży. Jest ich tam trochę. Spacerując nad Neckiem spotkałem gościa, który poprosił mnie o pomoc. No i się zgodziłem. Po kilku minutach wyjaśnił mi, że chodzi o przepędzanie węży z chodnika bo są małe i bardziej bezpieczne będą w trawie. Sprawa węży trochę mnie nie obchodzi, najlepiej dla mnie gdyby wszystkie wyzdychały.. no ale już dobra. Mam nadzieję, że kiedyś to się odwróci i za uratowanie kolegów przed groźnymi kłami kotów i szponami wron, żadne pełzadło mnie nie ukąsi. Facet okazał się biologiem i miłośnikiem gadów bez nóżek. Uratowałem 4! Nieważne, uważajcie na nie.

Po obiedzie warto dla zdrowia zwiedzić centrum. Bez obaw, z racji tego, że Augustów nie jest dużym miastem nie nachodzicie się za wiele. Niestety nie znajdziecie tam zamku, murów obronnych, czy innych zabytków odległej historii. Miasto zostało zniszczone podczas I i II wojny światowej. Jednak pozostało do dziś parę obiektów sprzed 100 – 150 lat, m.in. budynek Zarządu Portu, czy Starej Poczty.

stara poczta
Stara Poczta (źródło: http://zbartoszewicz.blogspot.com/2013/10/augustow-stara-poczta-i-jej-okolice.html)

Najważniejszym i chyba najbardziej znanym tworem ludzkim powiązanym z miastem jest Kanał Augustowski. Zbudowany w latach 1824 – 1839 łączy rzekę Biebrzę z Niemnem. Wzdłuż jego biegu można naliczyć 18 śluz, z których trzy znajdują się w granicach Białorusi. Jego długość to 101 km.

2,800,800,1,1.3._kana_augustowki
(źródło: http://www.targiturystyczneonline.pl/kanal-augustowski-szlak-papieski-kajakowy-atrakcje.html)

Braki w zabytkach architektury okolica odrabia dziełami natury. Na północ od znanego nam już jeziora Necko znajduje się kolejne – Rospuda Augustowska. Coś Wam się kojarzy ta nazwa, no nie? Jest akwenem do którego uchodzi rzeka Rospuda płynąca przez Obszar Chronionego Krajobrazu „Dolina Rospudy”. Na Rospudę Augustowską można wypłynąć z portu w Augustowie statkiem wycieczkowym.

DSC_0217

Nad brzegiem rzeki Rospudy, 20 km na północny wschód od Augustowa, znajduje się uroczysko Święte Miejsce. Jest to ośrodek kultu religijnego, który swoją historią sięga czasów pogańskich. W przeszłości tereny te zamieszkiwane były przez plemiona Jaćwingów. Na polanie możemy znaleźć kilka krzyży. Na jednym z nich znajduje się tabliczka z informacją, iż jest on ofiarą nawróconych Jaćwingów (http://www.suwalszczyzna.com.pl/miejsca/dane_m/sw_miejsc.htm).

Jadąc 33 km w górę mapy radzę porządnie się ubrać. Ruszamy na polski biegun zimna! Suwałki. Największe miasto Suwalszczyzny i drugie największe miasto województwa podlaskiego liczące prawie 70 tysięcy mieszkańców. Tutejsze zimy są wyjątkowo długie i mroźne, a lata krótkie i gorące. Okres wegetacji roślin na tych terenach jest najkrótszy w porównaniu do innych obszarów Polski.
Samo miasto (bardzo czyste!) podobnie jak Augustów nie cieszy się zabytkami sprzed wielu wieków. Miasto nie, okolica tak.
17 km na wschód znajduje się były klasztor kamedułów. Położony w malowniczej scenerii nad jeziorem Wigry w granicach Wigierskiego Parku Narodowego. Ciekawostką jest, że turyści mogą tam odciąć się od świata na dłużej niż kilka godzin. Mianowicie w dawnych eremach (domkach pustelników) można wykupić nocleg. W jednym eremie znajdują się najczęściej dwa pokoje – jeden 2-, a drugi 3-osobowy ze wspólną łazienką. Ceny za noc wahają od 100 do 400 zł w zależności od tego ilu osobowy jest pokój, czy posiada własną łazienkę, kuchnię i czy z ich okien rozciąga się przepiękny widok na jezioro. Sam kompleks klasztorny również jest bardzo interesującym miejscem. Kameduli są zakonem pustelniczym. Wstęp na teren działających klasztorów mają jedynie mężczyźni (czasem również kobiety w pojedyncze dni w roku). Tutaj wszyscy maja szansę zajrzeć za mury. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę http://www.wigry.pro/.

DSC_0155

Wracając do Suwałk zachęcam do odwiedzin najmilszej rodziny w Polsce – państwa Milewskich. Mieszkają we wsi Leszczewo 8 km od klasztoru w Wigrach (po drodze koniecznie rzućcie okiem na Wigry z platformy widokowej znajdującej się na trasie do Leszczewa).
Dlaczego warto? 9 czerwca 1999 roku do ich drzwi zapukał… święty Jan Paweł II! Nie dzwonił, nie pisał. Wprosił się. W domu państwa Milewskich możemy obejrzeć izbę, w której witali papieża oraz posłuchać relacji gospodarza i jego żony. Cieszyć się razem z nimi z wizyty, którą ciągle w swoich sercach przeżywają, a także otrzymać od nich pamiątkę.

DSC_0241

5 km na północ od Suwałk znajduje się kolejne ciekawe miejsce. Tym razem jest to Rezerwat „Cmentarzysko Jaćwingów”. Na jego terenie znajduje się zespół kurhanów. Jaćwingowie byli plemieniem bałtyckim, obecnie kwalifikowanym do grupy plemion wymarłych. Jego kres nastąpił w wieku XVI na skutek nieudanych walk z Polakami, Litwinami i Krzyżakami. Zamieszkiwali rejony Suwałk, Sejn, Augustowa, Olecka i Ełku – tzw. Jaćwieży.

Nie sposób opisać słowami i kilkoma zdjęciami pięknej północno-wschodniej Polski. Dzięki temu filmikowi szerzej poznacie magię tych terenów wyrzeźbionych przez lodowiec.

Tutaj kończy się wycieczka. Część pewnie wróci do Augustowa poopalać się na plażach albo popływać w jeziorach. Może znajdzie się ktoś kto pobawi się w bohatera węży.
Ja zapraszam już teraz w dalszą drogę, jak już jesteśmy tak blisko granicy z Litwą to po kilkudniowym odpoczynku wyruszymy do Wilna przez parę ciekawych miejsc, a co. Jak szaleć to szaleć, w końcu mamy wakacje, no nie?

2 odpowiedzi na “3. Augustów i spółka.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s